Wydarzenia Ekstraklasy
17. kolejka:
09.12 (18:00): Podbeskidzie - Bełchatów 1:0 relacja
09.12 (20:30): Wisła - Polonia 0:1 relacja
10.12 (13:30): Ruch - Korona 4:1 relacja
10.12 (15:45): Widzew - Górnik 2:0 relacja
10.12 (18:00): Legia - Cracovia 0:0 relacja
11.12 (14:30): ŁKS - Śląsk 1:2 relacja
11.12 (17:00): Lechia - Jagiellonia 0:1 relacja
12.12 (18:30): Lech - Zagłębie 3:2 relacja
Sonda: Ekstraklasa
Wideo z sieci: Ekstraklasa
Strzelcy: Ekstraklasa
Klasyfikacja strzelców Ekstraklasy:
18 - Artjoms Rudņevs (Lech Poznań)
9 - Dudu Biton (Wisła Kraków), Tomasz Frankowski (Jagiellonia Białystok)
8 - Edgar Çani (Polonia Warszawa), Danijel Ljuboja (Legia Warszawa)
Artykuły: Ekstraklasa
Spiker największym wzmocnieniem Legii
Nowy stadion, drogie transfery i porozumienie z kibicami. To wszystko będzie działać na korzyść Legii. Kto wie, czy największym wzmocnieniem warszawian nie okaże się jednak nowy-stary… spiker, czyli Wojciech Hadaj. Jego powrót na stadion przy Łazienkowskiej wzbudził ogromne kontrowersje.
- Ja wzmocnieniem? Nie, absolutnie. Na razie są przeze mnie tylko same problemy - mówi przekornie Hadaj.
Spiker Legii ma na myśli falę krytyki, która spadła na niego po ponownym debiucie podczas meczu towarzyskiego z Arsenalem. Hadajowi mocno dostało się, m.in. od dziennikarzy "Gazety Wyborczej" i "Rzeczpospolitej".
- Panowie Leniarski i Olejniczak z "Wyborczej" oraz Żukowski z "Rzeczpospolitej" uważają mnie za prymitywa i nieporozumienie. Uważają, że psuję widowisko… - irytuje się Hadaj. I ripostuje: - Ja po prostu wracam do funkcji spikera, którą chce wykonywać jak najlepiej. Mam swój styl, który jest powielany na wielu stadionach i nie zamierzam od niego odstępować.
Pierwszy raz na Legii Hadaj pojawił się we wrześniu 1995 roku, tuż przed rozpoczęciem przez Legię zmagań w Lidze Mistrzów. Bardzo szybko złapał kontakt z kibicami i to m.in. dzięki niemu na Łazienkowskiej zawsze panowała gorąca atmosfera. Przez swoje emocjonalne podejście do pracy i żywiołowość nie raz miał jednak również problemy. Dwukrotnie odsuwano go od prowadzenia meczowej spikerki na Legii, a w marcu ubiegłego roku, po pucharowej kompromitacji legionistów ze Stalą Sanok, zrezygnował z tego zajęcia sam.
- Miałem dość pewnych rzeczy - tłumaczy tamtą decyzję Hadaj, który przez ostatni rok udzielał się jako pracownik biura prasowego Legii, m.in. podczas spotkań piłkarzy z dziećmi w szkołach i ośrodkach wychowawczych. - Do roli spikera zawsze wracałem dzięki wstawiennictwu kibiców i nigdy im tego nie zapomnę. Kibice Legii, gdy są w formie, to nie tylko polska, ale i europejska czołówka! Sam też uważam się za kibica Legii, i to od 40 lat, kiedy pierwszy raz pojawiłem się na stadionie. Miałem wtedy 9 lat.
Hadaj zapowiada, że jego spikerka będzie "taka, jak zawsze". Nie zabraknie na pewno słynnego "ile goli ma Legia?".
- Tak będzie oczywiście po każdym golu, który będzie dawać Legii prowadzenie - podkreśla charyzmatyczny, ale i kontrowersyjny spiker. - Kontrowersje wzbudzałem odkąd pamiętam. Tak było już w czasach szkolnych, bo już wtedy podchodziłem do wszystkiego emocjonalnie, wszystko było po mnie widać i ceniłem ludzi wyrazistych, którzy angażują się w to, co robią. Sam też chciałem być wyrazisty, a takie osoby zawsze budzą kontrowersje.
Piotr Gajewski
Komentarze

Powiem szczerze, jako osoba oglądająca legie tylko w tv i słysząca to "coś", że najsłabszym elementem spotkań Legii jest właśnie ten wodzirej. Nijak nie przystaje do spotkań piłkarskich. To - dla mnie - jest żenada!!!

Niedorozwoje łapy precz od Wojtka Hadaja !!!!!!!!!!

sprzedałes się tym pajacom z iti. Kibice mają cię w d... już od dawna

To zwykłe szmatławce.

Dziękujemy Panie Wojtku że po naszych namowach i duzym sentymencie do Pana wrócił Pan na Ł3 do pracy której jest Pan stworzony!!Dziekujemy Panie Wojtku.

o kurwa znowu ten dziewiczy spirerio glos;)))) cale szczéscie bywam na leglej raz w roku...

Obcięte jaja to sekret głosu Wojtka Hadaja ;-)
