szukaj: 
23/05/2012 (środa)

FutbolNews.pl – Twój portal o piłce nożnej

Strona główna Rozgrywki Copa América 2011 Argentyna poza Copa América! (wideo)

Sonda: Copa América 2011

Zamów newsletter

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do newslettera Futbolnews.pl

Artykuły: Copa América 2011

17/07/2011


Argentyna poza Copa América! (wideo)

Urugwaj pokonał Argentynę w ćwierćfinale Action Images

Ćwierćfinał pomiędzy Urugwajem a Argentyną był meczem godnym finału Copa América 2011. W starciu dwóch najbardziej utytułowanych drużyn w turnieju zwycięzcę wyłoniła dopiero seria rzutów karnych. "Jedenastki" lepiej wykonywali piłkarze Urugwaju. Przez 120 minut gry nie brakowało emocji...

Magazyn Futbol - szukaj w kioskach!
132 strony Twojej pasji!

Spotkanie zaczęło się od "trzęsienia ziemi" - Urugwajczycy wyszli na prowadzenie już w 6. minucie. Z rzutu wolnego dośrodkował Diego Forlan, a Martin Cáceres uderzył na bramkę Argentyny. Sergio Romero odbił piłkę, ale przy dobitce Diego Péreza był bezsilny. Nicolás Burdisso wybił piłkę już zza linii bramkowej.

Stracony gol tylko podrażnił Argentyńczyków, którzy co chwilę próbowali ataków. Prym wiódł Lionel Messi, który momentami mijał rywali jak tyczki. To właśnie on zaliczył asystę przy bramce Gonzalo Higuaina w 18. minucie. Gwiazda Barcelony popisała się świetnym dośrodkowaniem do napastnika Realu.

W pierwszej połowie kibice nie mogli narzekać na brak emocji. W kolejnych minutach obaj bramkarze wyciągali piłkę z siatki. Sędzia jednak w obu przypadkach nie uznał bramek Higuaina (po zagraniu Messiego z rzutu wolnego) i Martína Cáceresa (w trakcie akcji na spalonym był Luis Suárez). Tuż przed zejściem na przerwę Sergio Romero uratowała poprzeczka. Na bramkę uderzał Diego Lugano, który otrzymał dobre podanie od Diego Forlána.

W drugiej części spotkania tempo gry trochę osłabło. Argentyna, podobnie jak w pierwszej połowie, dłużej utrzymywała się przy piłce, ale nie potrafiła wykorzystać przewagi jednego zawodnika (czerwona kartka dla Diego Péreza w 38. minucie). Albo strzałom piłkarzy Albicelestes brakowało celności, albo świetnymi interwencjami popisywał się Fernando Muslera.

W 78. minucie Urugwajczyk instynktownie obronił potężną "bombę" Higuaina. Nowy bramkarz Galatasaray Stambuł w 90. minucie obronił strzał Teveza z rzutu wolnego i w fenomenalnym stylu zablokował dobitkę napastnika Realu Madryt.

Urugwaj szukał szczęścia w kontrach i kilka razy był bliski rozstrzygnięcia spotkania na swoją korzyść. W 79. minucie w pojedynku "jeden na jeden" górą był jednak Sergio Romero, a nie Diego Forlán. W doliczonym czasie gry na prawej stronie pola karnego dużo "wiatru" zrobił Suárez, ale "główka" Forlana po jego podaniu nie trafiła w światło bramki.

Drugą z akcji podopieczni Óscara Tabáreza przeprowadzili już, kiedy siły na boisku zostały wyrównane. W 87. minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Javier Mascherano.

W dogrywce piłkarze obu zespołów wykrzesali z siebie ukryte pokłady sił. Najlepsze okazje stworzyli Argentyńczycy - w 104. minucie piłka po strzale Higuaina trafiła w słupek, a w 110. minucie uderzenie Pastore obronił Muslera. Z kolei w 116. minucie Messi przedarł się w pole karne, ale jego strzał został zablokowany przez jednego z obrońców.

Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, więc doszło do serii rzutów karnych. Pierwszy do piłki podszedł Leo Messi i wytrzymał próbę nerwów. Argentyńczyk umieścił piłkę w prawym rogu bramki Muslery. Pewnym strzałem odpowiedział Diego Forlán. Kolejne "jedenastki" wykorzystali Burdisso i Suárez.

Decydujący okazał się rzut karny wykonywany przez Carlosa Téveza - Muslera obronił jego strzał, a potem Urugwaj wyszedł na prowadzenie dzięki uderzeniu Scottiego. Na nic zdały się trafienia Pastore i Higuaina - "jedenastki" wykorzystali także Walter Gargano i Maximiliano Pereira.

W półfinale Urugwaj zmierzy się z reprezentacją Peru, która pokonała Kolumbię 2:0. Mecz zostanie rozegrany w nocy z 19 na 20 lipca o godz. 2:45 polskiego czasu. Urugwaj i Peru spotkały się już w fazie grupowej. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

17.07.2011 (godz. 0:15), Santa Fe (Estadio Brigadier General Estanislao López)
Argentyna - Urugwaj 1:1, karne 4:5
Bramki: Higuain 18 - Pérez 6
Karne: 1:0 - Messi, 1:1 - Forlán, 2:1 - Burdisso, 2:2 - Suárez, 2:2 - Tevez (Muslera obronił), 2:3 - Scotti, 3:3 - Pastore, 3:4 - Gargano, 4:4 - Higuain, 4:5 - Cáceres
Argentyna: Sergio Romero - Pablo Zabaleta, Nicolás Burdisso, Gabriel Milito, Javier Zanetti - Angel Di Maria (73. Javier Pastore), Javier Mascherano, Fernando Gago (97. Lucas Biglia) - Lionel Messi, Gonzalo Higuain, Sergio Agüero (84. Carlos Tévez)
Urugwaj: Fernando Muslera - Maximiliano Pereira, Diego Lugano, Mauricio Victorino (20. Andrés Scotti), Martín Cáceres - Álvaro González, Diego Pérez, Álvaro Pereira (110. Walter Gargano) - Egidio Arévalo (110. Sebastián Eguren), Diego Forlán, Luis Suárez
Żółte kartki: Zabaleta, Mascherano, Milito, Gago, Tévez - Pérez, González, Cáceres
Czerwona kartka: Mascherano 87 (za drugą żółtą) - Pérez 39 (za drugą żółtą)
Sędziował: Carlos Amarilla (Paragwaj)

>>> Typuj wyniki Copa América

>>> Zobacz serwis o Copa América 2011 na Futbolnews.pl

>>> Zobacz najnowsze wideo z Copa América 2011

wstecz

Komentarze

Krzychoo113 - 2011-07-17 10:46:12 Zgłoś do moderacji

No tak to było na prawdę wielkie piłkarskie widowisko. Bardzo dobra forma bramkarza Muslery. Messi nie potrzebnie później próbował się przebijać środkiem boiska i to było widać, że bramka padła po jego genialnym podaniu ale wpadła wtedy gdy przebywał na prawym skrzydle mógł się rozejrzeć, przymierzyć, miał więcej miejsca(w tamten sektor boiska powinien dostawać piłki wtedy był by bardziej przydatny) Argentyna była po prostu nie skuteczna 11 na 10 i nie strzelic gola to już nie wiem.

~ZX3M - 2011-07-17 08:25:34 Zgłoś do moderacji

Z taką obroną Argentyna żadnego turnieju nie wygra.

~@zmc - 2011-07-17 03:51:01 Zgłoś do moderacji

to Messi grał piłki, a nie Argentyna grała na Messiego

~zmc - 2011-07-17 03:25:09 Zgłoś do moderacji

Urugwaj zasłużenie awansował ponieważ grał ambitnie i miał niesamowitego Muslerę w bramce, a Argentyna grała bardzoe przewidywalnie i tylko na Messiego.

 *
*
* - Wymagane pola

realizacja:  Ideo

powered by: CMS Edito

Serwis piłkarski FutbolNews.pl

Chcesz mieć wpływ na rozwój
piłkarskiego portalu i miesięcznika?

Podziel się z nami swoimi uwagami!
E-mail do redakcji:
Czekamy na Twoją opinię!