Aktualności
 
"Orły" Dorny wyglądają bardzo dobrze... tylko na zdjęciu
 
16. czerwca 2017, 22:59
źródło: własne
 
Fatalny występ młodzieżowej reprezentacji Polski na inaugurację Euro U21 w naszym kraju. Nie chodzi nawet o to, że przegraliśmy ze Słowacją 1:2. Chodzi o style gry, a właściwie jego całkowity brak...
Kliknij na zdjęcie, aby je skomentowaćNiby zaczęło się fantastycznie. Nie minęła minuta, a już prowadziliśmy po golu Patryka Lipskiego. Zaspała słowacka defensywa i nasi to wykorzystali, ale już kilka minut później widać było, że to goście są zespołem dojrzalszym, lepiej poukładanym, wiedzącym co trzeba robić na boisku. Bardzo szybko zepchnęli podopiecznych trenera Marcina Dorny do głębokiej defensywy i jasne było, że gole dla Słowaków to tylko kwestia czasu.

U nas zawiedli wszyscy, a już najbardziej ci, którzy mieli ciągnąć naszą drużynę do przodu. Mariusz Stępiński nie był w stanie zrobić "sztycha" przy Martinie Skiniarze. Przemysław Frankowski w niczym nie przypominał przebojowego skrzydłowego, jakim mogliśmy go podziwiać w barwach Jagiellonii Białystok. Patryk Lipski strzelił gola w pierwszej akcji meczu, ale później zniknął i praktycznie nie było w grze. Widać też było u niego braki fizyczne, spowodowane tym, że ostatnio w ogóle nie grał.

Liderem zespołu miał być Karol Linetty, ale nawet on zagrał poniżej oczekiwań. Nie był w stanie uspokoić gry w środku pola, do tego nie wykorzystał przy stanie 1:1 doskonałej okazji po zdobyciu gola. Osobny akapit trzeba poświecić Bartoszowi Kapustce. Po rocznych wakacjach w Leicester City zostało z niego niewiele. W Lublinie widać było, jaką krzywdę zrobił mu ktoś, kto wmówił mu, że jest gotowy na angielską Premier League. Kapustka nie stworzył żadnego zagrożenia pod bramką rywali. Zszedł z boiska z kontuzją, na jego miejsce pojawił się Łukasz Montea i... dopiero wtedy coś zaczęło dziać się w ofensywie na naszym lewym skrzydle.

Porażka oznacza, że już na samym początku jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Każdy kolejny mecz będziemy grali z nożem na gardle. Ale najgorsze jest to, że forma naszego zespołu jest zdecydowanie nie taka, jakiej można było się spodziewać. A to nie wróży zbyt dobrze w kontekście kolejnych meczów biało-czerwonych...
 
 
 
powrót » do góry » drukuj wyślij link komentarze (1) dodaj komentarz
 
 
Komentarze
 
Zgodnie z moimi przewidywaniami.Widać bylo jak nasi grali w meczach sparingowych.Przede wszystkim nieudany trener i jego wybór kopaczy do pierwszej jedenastki.Co najmniej połowa pierwszej jedenastki kopaczy nie powinna grać, zaczynając od bardzo słabego bramkarza aż do słabego do bólu Kapustki i Stępińskiego.Pozostałe dwa mecze to pewne przegrane.Widać po kopaczach, że są źle przygotani do turnieju i zaangażowanie ich w grę poniżej krytyki.Widać też było, że kopacze mają duże problemy w wyszkoleniu technicznym i źle zostali przygotowani taktycznie.
 
 
or dodał(a), w sobotę 17. czerwca 2017 o godzinie 08:57