Aktualności
 
Licencja dla Ruchu znowu zagrożona...
 
19. kwietnia 2017, 19:21
źródło: własne
 
Do połowy maja Ruch Chorzów musi uzbierać pięć milionów złotych, jeśli chce dostać licencję na grę w ekstraklasie w przyszłym sezonie. Trzy miliony zaoferowało miasto, ale kolejne dwa działacze "Niebieskich" muszą pozyskać we własnym zakresie.

Kliknij na zdjęcie, aby je skomentować

Ruch cały czas ma problemy z długami, które wiszą nad klubem od dłuższego czasu. Żeby wyjść na prostą i pozbyć się obciążeń finansowych, potrzeba aż 15 milionów złotych. Na tyle oszacowały to nowe władze chorzowskiego klubu z prezesem Januszem Patermanem na czele. Większość tych pieniędzy, klub chciałby pozyskać od miasta. Problem w tym, że prezydent Chorzowa Andrzej Kotala zadeklarował co prawda pomoc, ale jedynie w wysokości trzech milionów złotych.

Działacze Ruchu mają więc mniej niż miesiąc na znalezienie brakujących pieniędzy, żeby nie było kłopotów z uzyskaniem licencji na przyszły sezon. W innym wypadku, chorzowski klub może mieć poważne problemy. Nie pierwszy i niestety, wszystko na to wskazuje, nie ostatni raz. Tym bardziej, że do końca lipca "Niebiescy" muszą znaleźć kolejne trzy miliony złotych na spłatę raty pożyczki, której w wysokości 18 milionów udzieliło klubowi miasto w zeszłym roku.

Wierzycieli jest jednak więcej, nie wspominając już o piłkarzach, którzy także czekają na zaległe pensje. Przeprowadzili niedawno nawet protest, nie wychodząc na trening. To wszystko sprawia, że kibice Ruchu mają powody do zmartwień. O powadze sytuacji niech świadczy fakt, że najmniejszym z nich jest to, że po dwóch porażkach z rzędu, drużyna wróciła do strefy spadkowej...

 
 
Słowa kluczowe: ruch | chorzow | paterman | kotala
 
powrót » do góry » drukuj wyślij link komentarze (0) dodaj komentarz