Aktualności
 
To już naprawdę koniec. Vrdoljak nie zdołał oszukać... zdrowia
 
11. stycznia 2017, 19:40
autor: Maciej Mielcarski
źródło: własne
 

Niestety, ale Ivicy Vrdoljaka nie zobaczymy już na boisku. Chorwat przegrał walkę z własnym zdrowiem. Przez ostatnie pół roku próbował dojść do siebie w Wiśle Płock, ale po prostu się nie udało...
Kliknij na zdjęcie, aby je skomentowaćVrdoljak doznał kontuzji jeszcze jako piłkarz warszawskiej Legii. Początkowo nawet grał pomimo bólu. Ale z czasem kolano bolało coraz bardziej. Nie pomagały kolejne zabiegi, przerwy w grze. Próba powrotu zawsze kończyła się powrotem bólu i kolejnym rozbratem z futbolem. W Legii zaczęto nawet podejrzewać, że były kapitan zespołu po prostu... symuluje urazy. Na Vrdoljaka zdenerwował się ówczesny trener warszawskiego zespołu Stanisław Czerczesow. Rosjanin odesłał go ze zgrupowania na Malcie i odesłał do rezerw.

Po tym wiadomo było, że kariera Vrdoljaka w Legii jest już zakończona. Kilka miesięcy później, jego kontrakt z mistrzem Polski został rozwiązany. Wydawało się, że Vrdoljak zakończy karierę, ale dość niespodziewanie po kilku dniach odnalazł się w Płocku. Wisła wyciągnęła do niego pomocną dłoń i dała czas na to, żeby Chorwat przeszedł rehabilitację i spróbował jeszcze raz wrócić do futbolu.

Niestety, po raz kolejny się nie udało. Co prawda, Vrdoljak ma podjąć jeszcze jedną próbę, u specjalisty w Splicie, ale nie ma co się oszukiwać. Jego rozbrat z futbolem jest już zbyt długi. A biorąc pod uwagę, że chorwacki pomocnik jest już zaawansowany wiekowo, nie ma szans na to, żebyśmy go jeszcze zobaczyli na ligowych boiskach. Smutne, bo były kapitan Legii zapisał piękną kartę w historii ekstraklasy. Tego nikt mu już nie odbierze. Ale zdrowia po prostu nie da się oszukać...

 
 
Słowa kluczowe: vrdoljak | wisla | plock | legia
 
powrót » do góry » drukuj wyślij link komentarze (0) dodaj komentarz