Teksty Czytelników
Nasi Czytelnicy piszą!
Artykuły zamieszczone w dziale "Teksty Czytelników" publikujemy w wersji oryginalnej, przesłanej przez Czytelników. Za treści w tej części serwisu redakcja nie odpowiada.
Teksty Czytelników
Miało być lepiej, a jest gorzej, czyli dlaczego przegrywamy z Irtyszami i Karabachami
Tragiczny występ Jagielloni Białystok przepełnił czarę goryczy. Poziom polskiej ligi jest niski, w europejskich pucharach nasze zespoły odpadają z przeciętnymi, żeby nie powiedzieć słabymi drużynami, z takich krajów jak Kazachstan czy Azerbejdżan. Dlaczego tak się dzieje? Oto kilka możliwych powodów.
1.Brak mentalności zwycięsców.
Polskie zespoły w zestawieniu z egzotycznymi rywalami( jak to w Polsce lubimy nazywać zespoły z Bliskiego Wschodu) na papierze wyglądają bardzo dobrze. Jednak na boisku nie potrafią tego udowodnić. Bo Jaga piłkarsko prezentowała się lepiej od Irtysza. Jednak co z tego, skoro nie potrafiła strzelić kilku bramek.W rewanżowym spotkaniu zespół Michała Probierza dał się wciągnąć w grę przeciwnika, polegającą na bezsensownym wykopywaniu piłki spod pola karnego „aby dalej”.Taki sam błąd wcześniej popełniały inne polskie drużyny, między innymi Wisła w spotkaniach z Karabachem czy Levadią. W takiej sytuacji na myśl przychodzi jedno: polskie drużyny do meczów ze „słabszymi” zespołami podchodzą źle przygotowani psychicznie. Są dwie możliwości: lekceważą pzeciwników i nie przystępują do spotkań należycie skoncentrowani lub przesadnie doceniają rywali i są wystraszeni. Bo jak mawiał klasyk:”mecz wygrywa sią głową, nie nogami”.
2 .Słaba baza treningowa.
Wszyscy zachwycamy się, że w Polsce budujemy piękne stadiony. Jednak aby je zapełnić
zawodnicy grający w lidze powinni reprezentować określony poziom. Wniosek jest jeden. Najpierw należy zainwestować aby następnie móc czerpać zyski. Inwestycja w tym przypadku to budowa zaplecza, a więc siłowni, boisk treningowych, bo obecnie szkoleniowcy nie zawsze mogą wykonać wymyślone przez siebie ćwiczenia z obawy na możliwość zepsucia murawy. Absurdem można nazwać sytuację w Polonii Warszawa, gdyż drużyna zapowiadajaca walkę o mistrzostwo Polski nie ma nawet jednego, własnego boiska treningowego. Józef Wojciechowski je wynajmuje, płacąc 650 zł za jedne zajecia. Ktoś może powiedzieć: co to za pieniądze dla tego pana. Ale dla drużyny z takimi ambicjami, taki stan rzeczy po prostu nie przystoii.
3.Mała ilość ośrodków i szkółek piłkarskich.
W dzisiejszych czasach więcej młodych ludzi gra w piłkę na...komputerze niż na prawdziwym, zielonym boisku. Takie niestety są czasy. Nie spotkamy już dzieci grających w piłkę( nie zawsze piłką, także kapslem lub butelką, bo jak się chce to można wszystkim) na ulicy. Spędzają czas inaczej. Dlatego trzeba zachęcić młodzież do uprawiania sportu. A można to zrobić budująć ośrodki sportowe, aby zawodnicy mieli możliwość trenowania, poznawanie piłkarskich podstaw od najmłodszych lat. Michał Probierz, trener Jagielloni Białystok, w jednym z wywiadów powiedział: „Obecnie poziom ligi jest jaki jest, ponieważ na dzień dzisiejszy mamy w Ekstraklasie zawodników, którzy 10 lat temu nie mieli gdzie trenować, nie było tylu boisk, nie było orlików. My ich szkolimy w seniorach”. I taka niestety jest prawda. Chociaż z drugiej strony ze słów szkoleniowca Jagielloni można wyciągnąć także pozytywy, bo przecież teraz orliki już mamy. Więc może za kilka lat będzie lepiej...
4.Metody szkoleniowe.
Dużo mówiło się ostatnio o tym, że pojawiła się nowa, polska myśl szkoleniowa. Drużyny prowadzone przez trenerów Sasala, Kafarskiego czy Probierza po rundzie jesiennej sezonu 2010/11 znajdowały się w czubie tabeli( Jagiellonia nawet prowadziła!). Jednak koniec sezonu wszystko zweryfikował i najlepszym trenerem okazał się nestor wszystkich szkoleniowców Orest Lenczy, który preferował w przygotowaniach swojego Śląska proste metody, z których się wyśmiewano. W ruch poszły kozły i piłki lekarskie a drużyna z Wrocławia zdobyła wicemistrzostwo. Pokazuje to, że polscy zawodnicy są słabo przygotowani pod względem fizycznym. To swojego rodzaju paradoks, ponieważ nasza liga jest określana przez obcokrajowców jako bardzo fizyczna i siłowa. Bo problem leży przede wszystkim w niższych ligach, które przynajmniej teoretycznie powinny generować zawodników do najwyższej klasy rozgrywkowej. Trenerzy w III czy II lidze wprowadzają nowoczesne metody treningowe, wzorując się na największych klubach na świecie. Zapominają przy tym, że ich zawodnicy nie są do takich treningów przygotowani...
Obraz polskiej piłki na dzień dzisiejszy jest słaby. Kiepska reprezentacja, nasze kluby nie radzą sobie w rozgrywkach europejskich. To wiemy wszyscy. Jednak ciągłe narzekanie nic nie da. Należy zastanowić się dlaczego tak się dzieje i zacząć pracować. Od zaraz! Trzeba także szukać pozytywów. A takim niewątpliwie jest fakt, iż pomimo tego, że narzekaliśmy na poziom Ekstraklasy, to po zakończeniu tego sezonu doszło do wielu transferów zawodników z naszej ligi do klubów zagranicznych, m.in. Mierzejewski do Trabzonsporu, Klich do Wolfsburga czy Sobiecha do Hannoveru Kolejny paradoks.


