Współpracuj z Futbol News!

Jeśli wiesz wszystko o piłce w Twoim regionie, nie jest Ci obcy zapach szatni, a największy deszcz lub najgorszy mróz nie przegoni Cię ze stadionu, to spróbuj tworzyć z Nami najlepszy serwis o futbolu w Polsce.
Oferujemy:
- możliwość zdobycia doświadczenia zawodowego
- wsparcie i opiekę ze strony redakcji
- referencje po zakończeniu stażu
- dla najlepszych stałą współpracę
Zainteresowanych prosimy o maila na: z dopiskiem STAŻ.
CV oraz próbki tekstów mile widziane.
Flesz
Duże osłabienie Hiszpanii. Kolejny piłkarz Barcelony nie zagra na Euro
To już pewne - David Villa nie będzie w stanie wyzdrowieć na czas tak, żeby wziąć udział w Euro 2012. O tym, że byłego zawodnika Valencii zabraknie na mistrzostwach Europy, poinformował jego klub. To kolejny, po Carlesie Puyolu, piłkarz FC Barcelona, który nie pojedzie na ten turniej. czytaj
Boenisch: Dobrze się czułem na boisku. Noga wytrzymała (wideo)
Sebastian Boenisch przez blisko półtora roku nie grał, a w zakończonym sezonie rozegrał nieco ponad 120 minut na boiskach Bundesligi. To musiało znaleźć swoje odbicie w jego dyspozycji. Obrońca jest jednak zadowolony ze swojego występu przeciwko Łotwie. czytaj
Rafał Wolski po debiucie w kadrze: Było parę pozytywów (wideo)
Rafał Wolski zebrał pozytywne recenzje za występ w meczu z Łotwą (1:0). Pomocnik często brał udział w akcjach Biało-czerwonych. - Było parę pozytywów, zdarzyły się jednak drobne błędy - powiedział po spotkaniu. czytaj
Lubelskie
Transferowa karuzela zakręciła Lubelszczyzną
Jakie było minione lato dla lubelskich zespołów? Na pewno nie dla wszystkich jednakowe. O ile Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski, czy Wisła Puławy dokonały ruchów, które przynoszą obfite plony, tak Stal Kraśnik i Motor Lublin z utęsknieniem wyczekują zimy. Podobnie jak Górnik Łęczna...
>>> Tygodnik Futbol News za 3,60 zł w każdą środę. Teraz 48 stron!
Gdy do Radzynia Podlaskiego zawitali tacy zawodnicy, jak Łukasz Kępa, Rafał Borysiuk i Marek Piotrowicz (wszyscy z przeszłością w dużo wyższych ligach niż czwarta), wiadomo było że Spomlek będzie rozdawał karty w rozgrywkach. Tak też się dzieje. Orlęta liderują tabeli, pewnie zmierzają po awans, a Piotrowicz dzieli i rządzi na boisku. - To profesor, najlepszy gracz w lidze - mówi o swoim podopiecznym trener Rafał Wójcik.
Po kiepskim starcie, o niezwykle udanym lecie może mówić również Wisła. Trzecioligowiec dokonał rewolucji w swojej kadrze (ponad 20 zawodników zmieniło barwy!) i choć na jej efekty przyszło chwilę poczekać, było warto. - Bez paniki, póki co zjadła nas trema - uspokajał trener Mariusz Sawa po inauguracyjnej klęsce w Tarnobrzegu (1:4). Wiedział, co mówi. Od tamtej pory puławianie grają wybornie i mimo, że wszystkie mecze przychodzi im rozgrywać na wyjeździe, wdrapali się już na fotel wicelidera.
O wielkim zawodzie mogą mówić w Kraśniku i Lublinie. Stal wiele obiecywała sobie po letnich zbrojeniach. Dzięki m.in aż piątce zawodników z imienniczki z Poniatowej, Stalówka miała szybko wrócić na trzeci front. Tacy gracze, jak Krzysztof Jabłoński czy Tomasz Prasnal, wydawałoby się z łatwością "ogarniający" IV ligę, nie są panaceum na słabą postawę kraśniczan. Mimo, że Stal utrzymuje się w czołówce (jest piąta), gra poniżej oczekiwań. Receptą na to mają być kolejne transfery, wśród nich Nigeryjczyka Emmanuela Udoudo, który wciąż oczekuje na pozwolenie na pracę.
Jeśli wzmocnienia Stali nazwać nieudanymi, to co można powiedzieć o rewolucji w Motorze? Ukraińcy, którzy zasilili lubelskiego drugoligowca to zdecydowanie nie ta klasa graczy, z którą mieliśmy do czynienia w zeszłym sezonie w Spartakusie Szarowola (na jego licencji gra Motor). Polacy, którzy zasilili Motor, także nie radzą sobie z grą w drugiej lidze. Pomóc ma nowy trener. Tadeusz Łapa sprawdzał się, jako strażak w Górniku Łęczna, w Motorze także liczą na jego umiejętności ratowania zespołu z opresji, zwłaszcza że wielu obecnych graczy lublinian Łapa zna bardzo dobrze (w Motorze grają m.in byli gracze Górnika, Krystian Wójcik i Łukasz Młynarski).
Najciężej jest ocenić zmiany we wspomnianej, górniczej ekipie. Daniel Bożkow, Dejan Miloseski czy Nildo to zawodnicy obiecujący, zaliczający dobre wystepy, jednak łęczniane nie spełniają oczekiwań kibiców, plącząc się gdzieś w środku tabeli. - Potrzebuję napastnika, umiejącego się zastawić, zagrać tyłem do bramki - powtarzał jak mantrę od lipca trener Mirosław Jabłoński. I rzeczywiście, w braku rasowych snajperów należy upatrywać słabości łęcznian. Jeśli nowe nabytki, Tomas Pesir i Adrian Paluchowski, szybko nie odnajdą formy i nie zaczną strzelać goli, minione lato zapiszemy jako jedno z gorszych w najnoszej historii górniczego klubu.
Grzegorz Kowalski



