Ligi zagraniczne - wyniki i tabele
Futbol zagraniczny
Gry telewizyjne w Europie i w Polsce
Gdyby nie stacje telewizyjne współczesny sport zawodowy nie miałby racji bytu. To dzięki milionom wydawanym na zakup praw do pokazywania meczów , kluby dysponują wysokimi budżetami, które pozwalają im zatrudniać gwiazdy światowego formatu. Jak prezentuje się rynek telewizyjny w Europie?
Odpowiedź na to pytanie brzmi: najbogatsi. Nie jest tajemnicą, że media najchętniej pokazują mecze z udziałem najlepszych zespołów, gdzie aż roi się od zawodników, którzy w piłkarskim świecie znaczą najwięcej. Z tej racji właśnie im przypada największy udział w tym okazałym torcie. Dzieje się to z krzywdą dla tych biedniejszych, traktowanych przez gigantów jako dodatek do swojego biznesu.
Barcelona, Real i reszta stawki
W Hiszpanii sprawa jest oczywista. Nie ma telewizji na świecie, która nie chciałaby pokazywać meczów na żywo dwóch najsłynniejszych klubów na Półwyspie Iberyjskim. Wartość kontraktu, podpisanego przez władze ligi hiszpańskiej w głównej mierze przypada właśnie Realowi i Barcelonie. Wraz z napływem największych gwiazd do Primera Division, wartość praw medialnych ligi wzrasta. Skąd wobec tego telewizje czerpią fundusze na ich zakup? Ten kto chce oglądać w akcji Ronaldo, Kakę, Messiego i innych wybitnych graczy musi płacić. Nie jest to nowatorski pomysł, bowiem w większości krajów, za możliwość oglądania meczów live trzeba mieć wykupiony abonament. W Hiszpanii wszystkie mecze ligowe można obejrzeć w kodowanej stacji Digital+. Ponadto medialnymi partnerami La Ligi jest telewizja publiczna TVE oraz GolT.
Niemcy, czyli medialna koniunktura powraca
Bundesliga przeżywała swój okres świetności na rynku praw medialnych na przełomie XX i XXI wieku, kiedy w niemiecki futbol w wydaniu krajowym miliony zainwestowała stacja, będąca własnością Grupy Leo Kircha, Premiere. Sielanka nie trwała długo, bo jak się później okazało, była to inwestycja znacznie przekraczająca finansowe możliwości medialnego magnata. Obecnie Bundesligę na wyłączność pokazuje stacja Sky, za pośrednictwem której można obejrzeć wszystkie mecze niemieckiej ekstraklasy, a także jej bezpośredniego zaplecza. Poza tym zmagania ligowców kibice mogą śledzić również w Internecie, gdzie prawa na wyłączność posiada Deutsche Telekom. Cztery mecze w sezonie – mecz otwarcia, inaugurację rundy wiosennej oraz dwa mecze barażowe o pozostanie w Bundeslidze – można zobaczyć w telewizji publicznej, na kanale ARD.
Liga niemiecka cieszy się sporym zainteresowaniem w innych krajach. W Ameryce Północnej Bundesligę transmituje GOL TV, ESPN UK Channel wykupił prawa pokazywania meczów na terenie Wielkiej Brytanii. Do większości europejskich domów liga niemiecka dociera za pośrednictwem kanału Eurosport2, obecnego w ofercie większości platform cyfrowych.
Włochy: każdy jest właścicielem praw medialnych
W Anglii czy Niemczech negocjacje ze stacjami telewizyjnymi prowadzą w imieniu klubów władze ligi. Inaczej jest we Włoszech, gdzie co prawda prawo do pokazywania wszystkich meczów Serie A ma Sky Italia, ale poza tym każdy klub ma możliwość indywidualnego wyboru stacji, która będzie transmitować ich mecze. I tak, indywidualne kontrakty z Mediaset Premium podpisały Milan, Inter, Juventus, Lazio, Roma oraz Napoli. Jest to pokłosie dużej dysproporcji między wartością medialną najbogatszymi a najbiedniejszymi klubami. Władze Milanu, Juventusu i Interu doszły do wniosku, że są w stanie więcej wynegocjować dla siebie, jeśli będą osobiście sprzedawać swoje prawa do transmisji meczów. Podobna sytuacja jest w Hiszpanii, gdzie działacze Realu i Barcelony nie chcieli dzielić się prawami ze słabszymi i mniej medialnymi ekipami La Ligi.
Skróty wszystkich spotkań ligi włoskiej można zobaczyć w ogólnodostępnej telewizji publicznej RAI. Podobnie jak to ma miejsce w przypadku innych rozgrywek europejskich Serie A można oglądać na wszystkich kontynentach.
W Anglii rośnie balon na rynku telewizyjnym
Od kiedy do angielskiego futbolu zaczął wpływać szerokim strumieniem obcy, szczególnie pochodzący z Bliskiego Wschodu, kapitał, wartość praw medialnym Premier League stale rośnie. Najważniejsze rozgrywki sportowe na Wyspach Brytyjskich od 13 lat pokazuje stacja Sky, która na podstawie swojego pierwszego kontraktu z władzami ligi zapłaciła klubom 307 milionów za pięć lat. Zaledwie dziewięć lat później wartość medialna angielskiej ekstraklasy wzrosła do 1,7 miliarda funtów. Do niedawna Sky dzieliła się ligą z irlandzką stacją Setanta, ale ta z racji swoich kłopotów finansowych musiała odsprzedać swoje prawa telewizji ESPN. Publiczna BBC wykupiła pakiet, dający jej możliwość pokazywania najciekawszych skrótów spotkań każdej kolejki ligowej w programie Match of The Day, gdzie jednym z gospodarzy jest legendarny były napastnik reprezentacji Anglii Gary Lineker.
Polska na tle Europy
Pod względem praw medialnym Polska, poza wysokościami kontraktów, nie różni się zbytnio od najbogatszych lig w Europie. Od lat polska Ekstraklasa związana jest z Canal Plus, który stał się jednym z najpoważniejszych inwestorów w futbol nad Wisłą. Od niedawna część spotkań pokazywana jest przez stację Orange Sport. Kibice, którzy nie zaopatrzyli się w cyfrowe dekodery, muszą zadowolić się skrótami, pokazywanymi późnym niedzielnym wieczorem w drugim kanale telewizji publicznej, TVP2.
Z racji sporego zainteresowania meczami najlepszych lig europejskich ze strony kibiców z krajów arabskich, a przede wszystkim z Dalekiego Wschodu, należy oczekiwać, że wartość kontraktów telewizyjnych będzie wzrastać. Jaka jest prognoza dla Polski? Ostatnie występy polskich zespołów na europejskiej arenie nie napawa optymizmem. Organizacja EURO 2012 tylko na chwile może poprawić status klubów, ale co będzie jak mistrzostwa Europy w Polsce i na Ukrainie przejdą do historii?
