Kalendarz Rafablog
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
01 |
02 |
03 |
04 |
05 |
06 |
|
07 |
08 |
09 |
10 |
11 |
12 |
13 |
14 |
15 |
16 |
17 |
18 |
19 |
20 |
21 |
22 |
23 |
24 |
25 |
26 |
27 |
28 |
29 |
30 |
31 |
Foto di Rafa


Rafablog

Rafał Lebiedziński
Platini ma coś z Laty...
Lato już pierwszego dnia po zdobyciu fotela prezesa PZPN chlapnął niepotrzebnie w programie Moniki Olejnik. Potem nie pomyślał i nieopacznie zwolnił przed kamerami Beenhakkera. I od razu utarła się opinia, że Grzechu to medialny kaleka (nawet jeśli szybkiego liftingu in extremis udzieliła mu jedna z agencji PR - zresztą ostatnio wyrzucona z PZPN z hukiem). Grzechu jest be - OK, ale w takim razie jaki jest Platini? On nie błaźni się niepotrzebnymi deklaracjami, on odpowiada zwięźle, ładnie, pełnymi zdaniami. On robi coś znacznie gorszego. Błaźni się fałszywymi deklaracjami.
19 września Fabio Licari z "La Gazzetta dello Sport" przeprowadził w twierdzy UEFA w Nyonie całkiem ciekawy wywiad z Michelem. Pod koniec padło w nim takie oto pytanie:
Głosowanie z Cardiff odnośnie Euro 2012 było porażką?
Platini: Już Johansson obiecał Euro Ukrainie (ani słowa o Polsce, red.). Jego grupa głosowałaby na tę kandydaturę, nawet jeśli zostałbym szefem dopiero pół roku później.
Polska-Ukraina, dadzą radę?
Platini: Tak. Nie ma już ani wątpliwości, ani alternatyw (kandydatury Niemiec i Hiszpanii w roli ratowników odpadają). Pozostaje tylko jedna sprawa: czy Ukraina zaoferuje dwa czy cztery miasta.
Wszystko fajnie, miło, przyjemnie, ale... Dwa tygodnie później Platini w zaciszu swojego domku w Nyonie (przy kominku - a jak!) udzielił wywiadu francuskiej telewizji. Stwierdził w nim: "Pewniakiem jest tylko Kijów. Pozostałe trzy miasta muszą poczekać do końca listopada, kiedy to Komitet Wykonawczy i Komisja Specjalna ds. Euro 2012 zadecydują o ich przyszłości,"
Nagle z dwóch miast-gospodarzy robią się trzy. Dziś Donieck otwiera szampana, jutro robi stypę. O co w tym chodzi panie Platini? Rozumiem, że na Ukrainie nie ma lotnisk, autostrad, a na stacjach kolejowych podczas przymusowych pasażerów witają żywe matrioszki, ale to nie powód żeby tych ludzi dobijać. Kilka dni temu prezydent Juszczenko zablokował dodatkowe rządowe dotacje na rozwój infrastruktury hotelowo-lotniskowej, tak więc sytuacja u naszych sąsiadów jest wręcz beznadziejna. A Platini swoimi deklaracjami tylko ją pogarsza. Ja rozumiem, że Michel ma włoskie korzenie i dziennikarzom "La Gazzetta" mówi więcej niż tym z "Polski" czy "Dziennika". Ja wszystko rozumiem, tylko po co wprowadza w błąd biednych Ukraińców? Sobotnia "La Gazzetta" (w której ukazał się wywiad) ma nakład ok. 800 tys. egz.. a włoskim posługują się nie tylko... Włosi.
Wstyd! Che vergogna!
