ZuchBlog

Przemysław Zych

Zerwane więzadła
Szczerze? Futbol nie zawsze mnie kręci. Czasem potwornie nudzi, irytuje. Bywa, że od piłki mnie odrzuca. Chwil, w których unoszę z radości ręce po strzelonej bramce, jest w ciągu roku niewiele. Siedzę na kanapie niewzruszony. Obserwuję radość, samemu jej nie czując. Krzyk sąsiadów? Ja milczę, kiwam głową. A jednak oglądam. Z jakiś powodów przesiaduję po nocach, przeglądając skarb kibica sezonu 2000/2001, śledzę zmiany w Crvenie Zvezdzie. Nawyk. Wyjdę z tego?
Za śmierdzące kominy Siarkopolu
Kilku z tych chłopaków być może się przebije. Część z nich zobaczycie wyżej, jeśli nie w dorosłej ektraklasie, to chociaż w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy. czytaj
Przyjęcie. Bomba. Krzyk.
Wyjazdy zagraniczne uczą wielu rzeczy. Najczęściej wspomnienia, które zostają, to skarb na całe życie. Oto lekcja angielskiego futbolu, którą dostałem. czytaj
Marudnie patrząc
Takie podejście oczywiście zabija radość z widowiska. Pozwoli mi jednak zachować spokój, gdy w lipcu 2010 roku nasz zespół wyeliminuje gol Fabijana Cipota z Rudara Velenje. Dziś każdy polski mecz ligowy obserwuję, wyobrażając sobie jakie przełożenie będzie on miał na europejskie puchary czytaj
Pokolenie koniecPZPN.pl
Czy inicjatywa kibiców przyniesie skutek? Pamiętajmy, że po "pomarańczowej rewolucji" na Ukrainie nie ma już prawie śladu, a większośc spraw wróciła do punktu wyjścia. Do wojny z PZPN należy się świetnie przygotować. A zamiast krzyczeć "rozgonić!", trzeba zaproponować coś lepszego. czytaj
Krótkie pożegnanie
Chwilę po meczu ze Słowenią, pomyślałem, że Leo Beenhakkera trzeba pochować tak, jak od roku prowadził kadrę. Bez emocji. Bez honoru. Lekceważąco. To pierwsza decyzja Laty, z którą się zgadzam. Krzywdzące? czytaj




