El Crack Blog

Przemysław Gajzler
A jego imię Czterdzieści i cztery
Ku uciesze tłumów Franciszek Smuda został selekcjonerem reprezentacji Polski. Jeśli nic się poknoci poprowadzi biało-czerwonych w finałach mistrzostw Europy. Pozostaje czekać na sukces. Czterdziesty czwarty selekcjoner - ta liczba musi być szczęśliwa.
"A imię jego będzie czterdzieści i cztery. Panie! czy przyjścia jego nie raczysz przyśpieszyć?" - pytał strofami "Dziadów" Adam Mickiewicz. Nasz narodowy wieszcz wierzył, że bohater oznaczony tą liczbą zbawi polski naród, który znalazł się w fatalnej sytuacji. W jakim miejscu jest teraz polska piłka? Każdy widzi. Proroctwo Mickiewicza bardzo by się nam przydało w przełożeniu na piłkę.
Przed Smudą niezwykłe zadanie, przed jakim nie stanął jeszcze żaden z dotychczasowych selekcjonerów. Musi przygotować reprezentację do walki na polskiej ziemi. Już teraz można powiedzieć, że im bliżej będzie Euro, tym głośniej będzie się mówiło o szansach Polski na medal. Nam pozostaje wierzyć, że her Franz nie wyczerpał limitu swojego szczęścia do końca.