El Crack Blog

Przemysław Gajzler
Między futbolem a jawą
Piłka jest okrągła a bramki są dwie - ale to już przeżytek. Trzeba więc zrobić coś na własny użytek. Na Boga, napiszmy więc bloga - o dziedzinie, którą kocha wielu, a wielu nienawidzi, w której potyczki ponoć najczęściej wygrywają Niemcy.
Zwykły blog o piłce? O nie. Nie tego chcę. Blog o Futbolu przez F duże i fis małe - treści świeże, inne, może doskonałe.
A jego imię Czterdzieści i cztery
Ku uciesze tłumów Franciszek Smuda został selekcjonerem reprezentacji Polski. Jeśli nic się poknoci poprowadzi biało-czerwonych w finałach mistrzostw Europy. Pozostaje czekać na sukces. Czterdziesty czwarty selekcjoner - ta liczba musi być szczęśliwa. czytaj
W krainie zepsutych zabawek
Lepsze jest wrogiem dobrego - mówi mądre porzekadło. Szkoda, że nie znają go ludzie inwestujący swoje pieniądze w polskie kluby. Przejechało się już na tym wielu: Wisła, Lech czy nawet Cracovia... czytaj
Została już tylko modlitwa?
Po dłuższej przerwie, niczym do opuszczonego sklepu, wracam na bloga. Atmosfera wokół polskiej piłki ostatnio bardzo się popsuła i kto wie czy nie grozi nam wkrótce... rewolucja październikowa. Jej by życzyło sobie wielu. czytaj
Franz Smuda jak Albert Einstein
Co łączy Franciszka Smudą i Alberta Einsteina? Geniusz? No niekoniecznie. Jest jednak coś, co każe łączyć te dwa autorytety tak różniących się od siebie dziedzin życia. To brak dbałości o ubiór. czytaj
Program pełen reklamowej waty!
Polsat przeholował - choć takie jego kapitalistyczne prawo... Podobnie jak wielu kibiców czekałem z zainteresowaniem na pierwsze mecze Ligi Mistrzów i jej nowej siostry - Ligi Europy. I niestety spotkał mnie spory zawód, a wszystko przez telewizję. czytaj
Jakiego chcecie selekcjonera?
Drodzy Czytelnicy! Jakiego chcecie selekcjonera? Bo ja się przyznam, że nie wiem. Pamiętam już dziesięć lat temu wołania o "uznanego zagranicznego". Dziś już nikt nie chce takowego. Chętnie się wsłucham w wołanie narodu. czytaj
Game over - lepiej nie będzie
No i po zabawie - chciałoby się powiedzieć. Tłum malkonentów zaraz wypluje z siebie swe opinie - zlinczować Beenhakkera, a wszystko zrównać z ziemią i zaorać. Ale czy eliminacyjna porażka to tylko i wyłącznie wina holenderskiego (byłego już) selekcjonera? czytaj
Wstyd i pat
I stało się. Polacy nie wygrali u siebie z Irlandią Północną. Daleki jestem od wyrywania sobie włosów z głowy, uważam jednak, że brak zwycięstwa w takim meczu to wstyd. To przecież oczywiste, że takie spotkania trzeba(!) wygrywać. czytaj
Carlo i jego agonia
Runął niczym Kolos Rodyjski i w cierpieniu schował twarz w dłoniach. Carlo Costly kontuzjowany? - blady strach padł na sztab reprezentacji Hondurasu, gdzie bohater naszego wpisu jest niemal ikoną. Mógłby żyć tam jak król, gdyby nie zachchciało mu się wojaży po Europie. czytaj
Wygraj dla siebie, Leo!
3,2,1 - próba blogowania. Kurtyna w górę i zaczynamy. Oto mój pierwszy wpis na tym blogu. A wszystko tuż przed być może najważniejszym meczem podczas polskiej przygody Leo Beenhakkera. Jeśli Holender nie wygra, wszyscy pożegnają go chusteczkami bielszymi od jego siwizny. czytaj