KubaBlog

Jakub Polkowski
O Eltonie, który jeździł na bańce

Pamiętacie Eltona Brandão? Tak, to ten Brazylijczyk, radosny „fantasista”, który podczas pobytu w Warszawie uparcie bojkotował akcję – Piłeś? Nie jedź! Włącz myślenie!
Jego przygoda z Legią trwała raptem cztery miesiące. W tym czasie pokazał kilka efektownych zagrań, strzelił trzy bramki i ogólnie sprawiał wrażenie napastnika dużego formatu, jak na polskie warunki. Szkopuł w tym, że lubił sobie potańczyć na mieście, nie chcąc przy tym dorabiać warszawskich taksówkarzy. Po tradycyjnym clubbingu wracał więc do domu klubowym seatem, na podwójnym gazie. Złapali go raz – uszło mu na sucho. Złapali drugi – nazajutrz musiał oddać sprzęt w klubie i wykupić bilet do São Paulo. Z miejsca stał się Eltonem B. I tyleśmy go w Polsce widzieli.
Tymczasem Elton Brandão po powrocie do ojczyzny wyraźnie odżył. Co więcej, ostatni sezon miał wręcz rewelacyjny! W barwach Vasco da Gama, które występowało w brazylijskiej Serie B (II liga) strzelił 24 gole w 40 spotkaniach. Obecnie siedzi sobie na plaży, popija drinki na bazie cachaçy i zastanawia się, którą ofertę wybrać – z Benfiki, z Porto, a może z Schalke Gelsenkirchen?
Oto jego bramki z ostatniego sezonu Campeonato Brasileiro B: